12 lipca 2014

Superfood, czyli co ukrywam w kuchennej szafce

Mój zapas dodatków do śniadania rozrósł się na tyle, że potrzebował osobnej kuchennej szafki. Zaczęło się od orzechów i suszonych owoców, później było masło orzechowe, nerkowcowe i migdałowe. Są też płatki wszelkiego rodzaju i nasiona. A w końcu nadszedł czas i na superfood. Zapraszam na wycieczkę po moich śniadaniowych niezbędnikach!

9 lipca 2014

Instagram cz.2: 5 sposobów na robienie ciekawych zdjęć + aplikacje

Nie sposób zauważyć, który wpis na naszym blogu przyciąga największą uwagę Czytelników. Świadczą o tym zarówno hasła wpisywane w Google, jak i lista najchętniej czytanych postów u dołu bloga. Instagram rośnie w siłę z każdym dniem. Podobnie jak jego użytkownicy, którzy zwracają coraz większą uwagę na jakość i sposób wykonania zdjęcia. Bardzo podoba mi się ten trend, bo to proste ćwiczenie, które pomaga wyrobić poczucie estetyki i pogłębić świadomość piękna (nie)codziennego życia. Z chęcią podzielę się z Wami kolejnymi sposobami na to, jak robić jeszcze lepsze zdjęcia i jakich aplikacji użyć, aby efekt był naprawdę zadowalający. Gwarantuję 100% subiektywizmu ;)

6 lipca 2014

Mundial od kuchni ;-) | Każda okazja jest dobra na party! A jak party to i jedzonko # jedzonko po amerykańsku



Wśród znajomych słynę z dezaprobaty dla football'u... Jednak z niewiadomych mi przyczyn lubię spontaniczne hurra towarzyszące Mistrzostwom Piłki Nożnej (zarówno światowym jak i europejskim). Podglądam murawę, kibicuję Argentynie lub Hiszpanii i notorycznie wkurzam się na reprezentację Polski (oczywiście pod warunkiem, że nasi chłopcy grają). Inaczej nie mogło być i teraz... Klimat kibica udzielił mi się na całego! Zwołaliśmy ekipę i wspólnie zasiedliśmy przed domowym telebimem :) Panowie stwierdzili, że piwo i chipsy wystarczą... Ale wiadomo – u mnie to nie przejdzie! W sensownym tempie (ok. 3 h) udało mi się przyrządzić menu kibica – były hamburgery, tortille oraz nuggetsy z frytkami i amerykańską sałatką. A na deser? Pyszne ciasto jagodowe i MEGA PUCHAR OWOCÓW! Wszystko po domowemu... i po amerykańskiemu. A to czemu? Bo Amerykanin to najlepszy przykład kibica rasowego: emocjonalnego, wiernego i zawsze głodnego. U nas właśnie tak wczoraj było!